z braku innych zajęć-formularze podatkowe.
Wczorajsza wizyta na dzialce nie należała niestety do przyjemnych-na dzień dobry okazało się,że mieliśmy włamanie do blaszaka.Jak to najczęściej bywa w takich sytuacjach więcej było szkód moralnych i kłopotów niż strat materialnych.Nigdy nie trzymaliśmy w blaszaku nic cennego więc złodziejaszki musieli zadowolić się tym co wydało im się wartościowe:pozostałości przewodów elektrycznych,przedłużacz,drobne narzędzia i niestety to co dla nich jest bez wartości a dla mnie stanowi duży kłopot-elementy osprzętu elektrycznego.Tzw"spody"-czyli te metalowe mechanizmy gniazd i wyłączników pomontowałem już dawno a plastikowe części leżały w blaszaku i czekały na pomalowanie ścian.I teraz zginęły!Niestety te elementy nie występują w sprzedaży oddzielnie i musiałbym od nowa kupić np.kilkadziesiąt kompletnych gniazdek żeby odzyskać same plastiki!A złodziej też nie sprzeda nikomu rozkompletowanego osprzętu.Pewnie kradnąc myślał,że to komplet.Na szczęście używając swoich kontaktów w branży elektrycznej jest szansa,że uda mi się dokupić te brakujące elementy bezpośrednio od producenta.
W każdym razie niby nic strasznego się nie stało ale atmosfera się zepsuła.Zawiadomiliśmy oczywiście Policję-przyjechali,obejrzeli,spisali.Blaszak na szczęście uniknął uszkodzeń-złodzieje podkopali się z boku (że im się chciało!) i weszli pod spodem,od środka otworzyli zamek i wyszli-przynajmniej nic nie zniszczyli.Do domu nie próbowali się dobierać-być może odstraszył ich alarm.Zresztą w domu też nie ma co ukraść-najwyżej kawę albo kubki:-) Ale można narobić szkód.
W związku z tym żeby wieczorem zająć się czymś i nie myśleć o przykrych sprawach wziąłem się za formularze do zwrotu VAT-u co od dawna sobie obiecywałem.Rok się kończy trzeba złożyć wniosek o zwrot.
Z pomocą internetu znalazłem odpowiednie formularze w wersji interaktywnej (podaję link,może komuś się przyda:http://www.odzyskajvat.pl/index4.php) i zabrałem się do roboty.Bardzo to było żmudne zwłaszcza wklepywanie numerów faktur,NIP-ów i kwot.Oczywiście większość faktur nie ma PKWiU więc trzeba szperać w necie co można odliczać a co nie,żeby potem nie odrzucili całego wniosku.Noc mnie zastała i kończyłem dopiero dziś.Ale udało się! Wyliczyłem prawie 6 tys.! A przecież i tak sporo rzeczy kupowałem bez faktur albo z usługą na 8 %.W przyszłym tygodniu czeka mnie jeszcze jeden duży wydatek-zamierzam kupić wełnę-więc dołączę jeszcze tę fakturę i składam w US!
Komentarze